Kredyt denominowany do waluty obcej to kredyt, w którym w umowie wskazana została kwota technicznego salda kredytu wyrażona w walucie obcej, natomiast uruchomienie kredytu następuje w walucie PLN. W praktyce bank w dniu przygotowania umowy określa kwotę salda technicznego w walucie obcej (najczęściej CHF) na podstawie wniosku kredytowego, w którym kredytobiorca wskazuje wnioskowaną kwotę kredytu w walucie PLN. Następnie w dniu uruchomienia kredytu bank ustala wysokość kwoty kredytu (kwotę środków oddanych do dyspozycji kredytobiorcy) w oparciu o arbitralnie ustalony przez bank kurs kupna waluty obcej.

Bankami, które według naszej wiedzy stosowały umowy kredytów denominowanych są m.in.:

  • PKO Bank Polski
  • BGŻ, Fortis (aktualnie BNP Paribas Bank Polska)
  • Deutsche Bank
  • Bank Zachodni WBK (aktualnie Santander Bank Polska
  • Nordea Bank Polska (aktualnie PKO Bank Polski)
  • Bank Ochrony Środowiska
  • PEKAO Bank Hipoteczny

Na uwagę zasługuje, że niektóre umowy kredytów denominowanych (m.in. Nordea Bank Polska, Fortis, PEKAO Bank Hipoteczny) posiadają także pewne cechy kredytów indeksowanych, co umożliwia stosowanie dodatkowych zarzutów w odniesieniu do tych umów.

W przypadku kredytów denominowanych, podstawą roszczeń kredytobiorców jest przede wszystkim zarzut abuzywności postanowień określających zasady nominacji kwoty kredytu, czy też uruchomienia kredytu. W zdecydowanej większości przypadków klauzule te przyznawały bankom prawo do ustalania, w sposób arbitralny i niepoddający się ocenie przez pryzmat zgodności z umową, wysokości świadczenia banku oraz wysokości zobowiązania kredytobiorców. Powyższe dotyczy w szczególności postanowień odsyłających do tabel kursowych banku, które w żaden sposób nie określały w jaki sposób kursy te będą ustalane.

Zasadnicza różnica pomiędzy kredytami indeksowanymi a kredytami denominowanymi polega na tym, że w przypadku kredytów indeksowanych bank zapewnił sobie uprawnienie do dowolnego ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy, podczas gdy w przypadku kredytów denominowanych bank przyznał sobie prawo przede wszystkim do dowolnego ustalenia własnego świadczenia w postaci wypłaty kwoty kredytu. W obu przypadkach mamy zatem do czynienia z klauzulami niedozwolonymi, przy czym w zależności od typu umowy, zarzut abuzywności wiąże się z innymi skutkami. W przypadku bowiem kredytów denominowanych z uwagi na niedozwolony charakter klauzuli przeliczeniowej należy dojść do wniosku, że w umowie nie ma żadnego postanowienia, które pozwalałoby na wykonanie umowy przez bank. W umowie została bowiem wskazana kwota w walucie obcej z zastrzeżeniem, że kredyt zostanie uruchomiony w walucie PLN. W konsekwencji w przypadku umów kredytów denominowanych podnosimy w pierwszeństwie, wynikającą z niewiązania klauzul przeliczeniowych, nieważność umowy ex tunc. Skutkiem takiego uznania jest to, że bank powinien zwrócić kredytobiorcy wszystko to, co ten kiedykolwiek zapłacił. Wszystkie bowiem spełnione świadczenia kredytobiorcy (poszczególne raty kapitału, odsetek, opłaty, prowizje, a nawet niektóre składki ubezpieczeniowe) nie miały podstawy prawnej, są więc nienależne.

W odniesieniu do umów kredytów denominowanych, pomocniczo zwracamy również uwagę na sprzeczność umowy z naturą stosunku prawnego, sprzeczność umowy z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego, naruszenie zasady walutowości, nierównomierne rozłożenie ryzyka pomiędzy stronami oraz niedoinformowanie kredytobiorcy o istniejącym ryzyku walutowym.

W przypadku kredytów denominowanych wskazujemy także ewentualnie, że skutkiem uznania niedozwolonego charakteru klauzul przeliczeniowych może być także uznanie złotowego charakteru umowy – podobnie jak dla kredytów indeksowanych. Innymi słowy, ewentualnie twierdzimy, że umowa może zostać uznana za umowę ważną, jako umowę kredytu stricte złotowego, oprocentowanego według zasad wskazanych w umowie, tj. w oparciu o stawkę LIBOR. Skutkiem takiego wywodu jest uznanie, że kredytobiorca płacił raty wyższe niż był faktycznie do tego zobowiązany, a różnice pomiędzy ratami, jakie płacił a jakie powinien płacić przy uznaniu złotowego charakteru umowy, są świadczeniami nienależnymi, które bank powinien mu zwrócić. Pomimo tego, że koncepcja nieważności umów denominowanych wydaje się posiadać silniejsze merytoryczne podstawy, zapadają także (w tym w prowadzonych przez nas procesach) również wyroki stwierdzające taki złotowy charakter tych umów.

Nadto wskazać należy, że w niektórych umowach kredytów denominowanych można ponieść jeszcze inne zarzuty, w szczególności zarzut nieprawidłowo obliczonych lub niepodanych w ogóle całkowitego kosztu kredyt (CKK) i rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RSSO) dla niektórych kredytów konsumenckich.

W przypadku większości umów podnosimy też pobocznie, wszędzie gdzie jest to ekonomicznie uzasadnione, zarzuty dotyczące niedozwolonych klauzul ubezpieczeniowych, tj. ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (UNWW) oraz ubezpieczenia pomostowego.

OFERTA

KONTAKT