Call us now:

Wczoraj Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał długo wyczekiwane przez wielu kredytobiorców wyroki w sprawach C-753/24 (Rzepacz), C-901/24 (Falucka) i C-752/24 (Jangielak). Nasz komentarz chcieliśmy zacząć od podkreślenia, że praca nad sprawą nie kończy się dla nas z chwilą uzyskania prawomocnego wyroku stwierdzającego nieważność umowy kredytu. Prowadząc naszych Klientów również przez proces rozliczenia z bankiem, od dawna ostrzegaliśmy, że walka o uzyskanie przedawnienia roszczenia banku jest trudna i może zakończyć się niepowodzeniem. Każdego Klienta, rozważającego skorzystanie z zarzutu przedawnienia, wspieraliśmy w procesie decyzyjnym, przedstawiając zarówno potencjalne korzyści, jak i ryzyka. Wczoraj TSUE wydał trzy rozstrzygnięcia, które potwierdziły, że ostrożne podejście do tematu przedawnienia kapitału było tym właściwym.
W świetle wczorajszych wyroków uzyskanie przedawnienia roszczenia banku nie stało się niemożliwe, jednak wciąż będzie bardzo trudne, a wręcz można założyć, że będzie jeszcze trudniejsze. Dlatego tak ważne dla nas jest, by każda decyzja naszego Klienta o podjęciu walki o przedawnienie kapitału, była oparta o dokładne omówienie sytuacji oraz wyjaśnienie potencjalnych zagrożeń.
W wyroku w sprawie C-753/24 (Rzepacz) TSUE orzekł, że dyrektywa 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, by Sąd uwzględnił powództwo banku o zwrot wypłaconego kapitału złożone po upływie terminu przedawnienia w szczególnych okolicznościach lub gdy wymagają tego względy słuszności. Nadto TSUE zastrzegł, że to do Sądu rozpoznającego sprawę należy wówczas obowiązek podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia, że wykonywanie przez konsumenta praw wywodzonych z dyrektywy 93/13 nie będzie nadmiernie utrudnione lub niemożliwe.
Natomiast wyrok TSUE C-753/24 (Rzepacz) oznacza, że nawet jeżeli bank spóźnił się ze swoim powództwem i jego wierzytelność zdążyła się przedawnić, Sąd może i tak uwzględnić powództwo banku, a więc zasądzić na jego rzecz dochodzoną kwotę, jeżeli po rozważeniu okoliczności sprawy uzna takie rozstrzygnięcie za sprawiedliwe, a zatem jeżeli skorzysta z wyjątku określonego w art. 1171 Kodeksu cywilnego.
Jednocześnie TSUE wyraźnie zastrzegł, rozwijając tę kwestię w uzasadnieniu wyroku, że w takiej sytuacji to Sąd powinien czuwać, aby koszty procesu powstałe w związku z powództwem banku nie były nieproporcjonalnie wysokie, co mogłoby zniechęcić konsumentów do dochodzenia praw, które wywodzą z dyrektywy 93/13. Trybunał wprost wskazał, że utrudnienie lub uniemożliwienie konsumentowi wykonywania praw przyznanych przez dyrektywę 93/13 zachodzi w szczególności w sytuacji, gdy bank dochodzi przedawnionego roszczenia, a to konsument miałby zostać zmuszony do poniesienia kosztów postępowania.
Wyrok ten wpisuje się w pogląd wyrażony przez TSUE w wyroku z dnia 27 listopada 2025 r. w sprawie C-746/24 (Gryczara), w którym Trybunał stwierdził, że dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie obciążaniu kosztami postępowania konsumenta, który przegrał sprawę z powództwa banku. Te dwa wyroki stanowią istotny argument obronny dla tych konsumentów, którzy mogli dokończyć rozliczenie z bankiem dopiero na późniejszym etapie sporu lub przegrali walkę o uzyskanie przedawnienia roszczenia banku.
W wyroku w sprawie C-901/24 (Falucka) TSUE orzekł, że dyrektywa 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, by bieg terminu przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwoty kapitału został przerwany przez złożenie przez konsumenta oświadczenia, w którym potwierdza on, że jest świadomy, że z powodu stwierdzenia nieważności będzie on zobowiązany do zwrotu świadczenia, które otrzymał od banku. Tego typu oświadczenia często są odbierane przez Sędziów w ramach spraw z powództwa kredytobiorców. Wyrok TSUE C-901/24 (Falucka) oznacza, że w sprawie z powództwa banku, w przypadku podniesienia przez konsumenta zarzutu przedawnienia, bank może próbować bronić się wskazując na złożone przez konsumenta oświadczenie.
W wyroku w sprawie C-752/24 (Jangielak) TSUE orzekł, że dyrektywa 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, by wytoczenie przez bank powództwa o zwrot wypłaconego kapitału przed prawomocnym zakończeniem sprawy z powództwa kredytobiorcy o uznanie umowy za nieważną, przerywało bieg terminu przedawnienia roszczenia banku pod warunkiem, że sąd krajowy podejmie wszelkie niezbędne środki w celu zagwarantowania, aby wykonywanie przez konsumenta praw wywodzonych z dyrektywy 93/13 nie było nadmiernie utrudnione lub niemożliwe. Dotychczas banki w obawie przed 3-letnim terminem przedawnienia swoich roszczeń, masowo składały przeciwko kredytobiorcom pozwy o zwrot wypłaconego kapitału, nawet jeżeli sprawa z powództwa kredytobiorcy o uznanie umowy za nieważną wciąż była w toku.
Wyrok TSUE C-752/24 (Jangielak) oznacza więc, że banki wciąż będą mogły składać pozwy nie czekając na prawomocne zakończenie sprawy z powództwa kredytobiorcy. Jednocześnie, podobnie jak w wyroku C-901/24, TSUE wyraźnie zastrzegł, również rozwijając tę kwestię w uzasadnieniu wyroku, że w takiej sytuacji to Sąd powinien czuwać, aby koszty procesu powstałe w związku z powództwem banku nie były nieproporcjonalnie wysokie, co mogłoby zniechęcić konsumentów do dochodzenia praw, które wywodzą z dyrektywy 93/13.




